Rodzaje i metody przedłużania rzęs, czyli jakie rzęsy i jaką metodę przedłużania wybrać?

Przedłużanie rzęs nie jest tak prostym zabiegiem, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.

Przede wszystkim jest to czynność wymagająca sporej cierpliwości i precyzji. Niezbędna jest również wiedza posiadana przez stylistkę, ponieważ musi ona odpowiednio dobrać metodę i rodzaj sztucznej rzęsy do potrzeb klientki. Jaką zatem metodę i jaki rodzaj rzęs wybrać do przedłużenia?

 

Rzęsy z norki – zalety i kontrowersje

Zanim przejdę do omawiania poszczególnych metod przedłużania, przybliżę podstawowy podział rzęs: na jedwabne (silk) lub pochodzące z norki (mink).

Uwaga na nazwy, bo mogą być mylące! Rzęsy oznaczone jako mink (co po angielsku znaczy „norka”) niekoniecznie muszą pochodzić od hodowlanych norek. Prawdziwe włosie norki syberyjskiej owszem, jest stosowane, ale to produkt ekskluzywny i bardzo drogi. Pozyskuje się go poprzez wyczesywanie zwierząt. Krąży również opinia, że pozyskiwanie takich rzęs może przyczyniać się do zadawania cierpień tym stworzeniom. Osobiście nie preferuję rzęs pochodzenia zwierzęcego i nie używamy ich do stylizacji w naszym salonie.

 

Ale wracając do tematu – czym zatem jest rzęsa mink, jeśli nie rzęsą naturalną?

To również produkt syntetyczny, wykonany z tego samego tworzywa, co silk, choć jest bardziej matowa i lżejsza – co stanowi imitację prawdziwego włosia norki. Wystawione na ciepło, rzęsy mink nie prostują się, są przyczepne i ponoć są dużo lżejsze. Poleca się je klientkom, które chcą uzyskać rzęsy jak najbardziej zbliżone wyglądem do naturalnych.

 

 

Rzęsy jedwabne – ale nie z jedwabiu

Rzęsy jedwabne to opcja uniwersalna i może znaleźć zastosowanie zarówno w popularnej metodzie 1:1, jak również w metodach objętościowych. Do nich już niebawem przejdziemy, spokojnie. 😉

Rzęsy te wykonane są nie z jedwabiu, a ze sztucznego tworzywa i wyglądają zdecydowanie mniej naturalnie. Są za to błyszczące i cechują się elastycznością i sprężystością. Każda rzęsa w opakowaniu jest identyczna pod względem długości i grubości. Polecane są szczególnie do zagęszczania rzęs, co czyni je idealnym wyborem do metod objętościowych.

Minusem tych rzęs jest słabsza wytrzymałość na wysokie temperatury i wspomniany wcześniej mniej naturalny wygląd, niż w przypadku rzęs mink.

 

Metoda 1:1

Bardzo często mówi się o tej metodzie jako o klasycznym przedłużaniu rzęs. I rzeczywiście, to właśnie od metody 1:1 wszystko się zaczęło. 🙂 Polega ona na doklejeniu jednej rzęsy syntetycznej do każdej naturalnej. W zasadzie do zabiegu przeprowadzanego metodą 1:1 można użyć każdego rodzaju rzęsy, a ich grubość, długość i podkręcenie zależeć będzie przede wszystkim od stanu naturalnych rzęs i typu urody klientki.

Istnieje również metoda o nazwie Blink & Go, w której sztucznych rzęs nie dokleja się do każdej jednej naturalnej rzęsy klientki. W efekcie rzęsy nie są równe, co wygląda bardziej naturalnie. Metoda ta  nie jest jednak precyzyjna i jest krótkotrwała – efekt przedłużenia będzie widoczny przez około dwa tygodnie.

 

Metody objętościowe

Metody objętościowe to już nieco wyższy poziom zaawansowania dla stylistki. Zabieg taki trwa  zazwyczaj dłużej niż ten wykonywany metodą 1:1, choćby z racji tego, że do jednej rzęsy naturalnej przykleja się większą ilość rzęs sztucznych.

Jeśli pragniesz szczególnie wyrazistego efektu zagęszczonych rzęs, możesz zdecydować się na metodę 2D lub 3D, które pozwolą na lżejsze zwiększenie objętości, albo na metody „mocniejsze”: 4D-10D.

W pierwszym przypadku, jak sama nazwa wskazuje, stylistka dokleja do naturalnej rzęsy odpowiednio dwie lub trzy sztuczne. Nie należy przesadzać z grubością dobieranych rzęs i postawić na bezpieczny przedział 0,07-0,10 milimetra. Wszystko po to, by nie zaszkodzić naturalnym włosom. Efektem są gęstrze rzęsy niż naturalne wyglądające na pomalowane , które jednak nie wyglądają na przeciążone.

 

Możesz też pójść o krok dalej i zastosować metodę 4D lub nawet 10D. Słyszałaś kiedyś o metodzie Hollywood lub Russian Volume? Właśnie o nich mowa! Do pojedynczej rzęsy naturalnej można przykleić nawet 10 i więcej bardzo cienkich sztucznych. Żeby uzyskać oszałamiający efekt końcowy, należy najpierw się upewnić, że są to rzęsy niezwykle cienkie, maksymalnie do 0,05 mm grubości, a najlepiej jeszcze cieńsze (na przykład 0,03 mm). W przypadku zastosowania grubszych, może dojść do zbyt dużego obciążenia i przez to aplikacja będzie zdecydowanie mniej trwała i może zniszczyć naturalne rzęsy.

 

 

Uroda decyduje

Do tego dochodzi również szereg innych zagadnień. Rzęsy należy dobierać nie tylko pod kątem ich grubości, ale również długości i podkręcenia. O wszystkim ostatecznie decyduje stan naturalnych rzęs i uroda klientki. Każda z nas wygląda inaczej i wymaga indywidualnego podejścia ze strony stylistki. Musi ona cechować się sporym wyczuciem estetyki, aby zarekomendować odpowiedni rodzaj rzęs i odpowiednią metodę, która pozwoli osiągnąć idealny efekt końcowy w postaci atrakcyjnej i trwałej aplikacji!

 

Profesjonalne szkolenia z przedłużania rzęs

Chcesz zacząć sama przedłużać rzęsy? Interesuje Cię kurs zagęszczania rzęs? Chętnie dzielę się swoją wiedzą na temat tych zabiegów! Jeśli Rumia nie leży dla Ciebie zbyt daleko – zapraszam na profesjonalne szkolenia z przedłużania rzęs w moim salonie! Kiedy? Odezwij się na priv, a podeślę najbliższe terminy!

 

Bądź piękna z O’LALA i obserwuj nas na Fejsie lub Instagramie!

Facebook Comments

Dodaj komentarz